Kolejne mile za nami…

Tym razem  leniwe żeglowanie, tam skąd zawieje, spokojnie i jeszcze do tego załoga wybierała kierunki – co się dzieje… 🙂 ? Pogoda raczej plażowa, więc nastroje leniwe. Jachty miały swoje prywatne chmury i jakoś szły,  inne stały. Spotkaliśmy na wodzie Cirrusa, naszego sąsiada, konstrukcja robi się popularna, to już 5 na naszych wodach-dziwne że dopiero teraz,  jacht jest rewelacyjny. Ostatniego dnia  wyciągnąłem z worka spinaker … Czytaj dalej Kolejne mile za nami…